|
:: paula-radoscblog
:: księga gości 2010 marzec 2008 październik czerwiec luty 2007 grudzień wrzesień maj 2006 grudzień lipiec kwiecień marzec luty styczeń 2005 październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2004 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj |
13:01:31 2010-03-01 chciałabymChciałam napisać notkę, ale muszę już wychodzić na aerobik. Chciałabym napisać notkę jak wrócę, ale nie będzie raczej o czym. Chciałabym, żeby bloga mi nie usunęli, bo tu kawał mojej historii jest zamieszczony. Dlatego czasem coś napiszę. Schudłam tyle, ile wychodzi z różnicy lat dziś - początek blogowy. Ha! Wszyscy się porozjeżdżali i miłości runęły, przyjaźnie się potopiły, a wartości zmył deszcz. Proweniencja nasza prowincjonalna, a my do metropoliji prametropolijsko chcemy się upodobnić. Warszawa jak wampir może. Wysysa z nas to, co nasze i upodabnia do swej masy warszawskiej, a my nie dość, że bez sprzeciwu, to sami jeszcze lgniemy. jak to się kiedyś tu pisało, żenua. tralala. a pasztet nadal lubię. res, gdzieś jes?!
skomentuj (0) |